Wytrwałości…


Wyciągnęła rękę przed siebie gładząc powietrze

Potem podniosła ją do spierzchniętych ust, palcami starła kryształki soli,

które zamieszkały na czerwieni jej warg, obudzone sztormem po miliardach lat.

Drugą ręką uchwyciła czarny szal.
Łopotał na wietrze z każdą chwilą mocniej i głośniej.

Niezauważalnie wokół niej gęstniało powietrze.

Słony efekt wybuchów podwodnych wulkanów przemieszał się z chłodem odchodzącego roku.
Kontem nieruchomych oczu zauważyła, spowalniający statek…Widziała jak lód zmraża taflę wody, wspina się bezszelestnie, leniwie pełznie po pokładzie, osiąga szczyty masztów i więzi człowieka wypatrującego lodowych gór.

Stała. Nikt nie pomyślał, że w jej zamarłym ciele nadal krąży krew.

Aż pewnego dnia pod jej stopami zazieleniła się trawa. 

 

zycie sie toczu jakby obok?

Zwiedziłam świat

Widziałam

Czułam każdą rozmowę

Rozmawiałam

jak wróciłam, to śniłam

Ze szczytu absurdu życia

Pochyl głowę

ciiii, cyt…Ciut niżej
Jestem
kwintesencją Twoich strachów
Nadchodzi jesień

Zagadka

Każdemu ze zwrotów towarzyszy utrata orientacji. Kiedy po szaleństwie i zamroczeniu oczy przyzwyczajają się do jasności poraża je światło. Najgorszej jednak dezorientacji ulegają Ci, których oczy od dawna przyzwyczaiły się do ciemności. Ślepcy utracili orientację a wraz z nią, jakbyśmy to powiedzieli…zdrowy rozsadek.
Kiedy to rozumieją, wyrzucają z siebie słowa jak wulkan w czasie erupcji wyrzuca lawę, ale cokolwiek by nie powiedzieli, dla innych, brzmi to tak, jakby cały świat został postawiony na głowie albo jakby przysypał go wulkaniczny pył…

Pytanie brzmi: who is who, who are you?

Życzenia czarownicy

Czego można życzyć w ostatnich dniach grudniowych?

Dużo więcej ciepła,

Mądrzejszych ludzi, banał?

Więc może..

Zakończenia spraw, które zawieszone między niebem a ziemią lewitują…

Niezwykłej powszedniości, którą odrzucamy na rzecz rozedrganych ekstremów

Nas samych, więcej w nas.. schowanych pod maskami obłudy

Świadomości, że wszechświat to nie tylko odległe galaktyki,

ale też niewidzialny ruch powietrza,

kiedy wzburzonym słowem zmieniasz bieg zdarzeń…

Pryzmat

Oczy nie są oknami duszy,
przez nie światlo nie wpada do ciała
To co widzisz, to malo by żyć
Brak pryzmatu odczłowiecza

idzie zmierzch..

Odgrywasz akt połeczny tak,
by inni Cię podziwiali.
Ale nawet za tysiąc lat,
nie dostaniesz odrobiny zrozumienia od wielu,
choćbyś miliony  "dobrych słów" sklejał w zdania.
Od wielu nie dotaneisz tego,
co od jednego, ciepłego westchnienia …
Słuchaj oddechu w ciszy nim będzie za późno.

negatyw

Nigdy już!

Przenigdy..!!

Przeciw słowom,

Przesłoną jestem..

czekanie

Jestes tam
Nad chmurami
Nad bzdura!

klamra  zamknales
….
a ja  chce bys przyszedl
nie boje sie smierci

10*

 

Miliony lat

Miliony słów

Miliony zdarzeń

Z każdej strony

 

Tysiące słów

Tysiące działań

Tysiące decyzji

Nie podjętych

 

Dziesiątki prób

Dziesiątki sukcesów…

Dziesięć lat

…to pali i boli

Na jesieni sprzata sie smieci

Pod kupa gowna nie ma brylantow,
Jest osrany nikt…